Opiekunka do dziecka – 5 popularnych obaw i ich rozwiązania

10 listopada 2019 Autor 0 komentarzy

Opiekunka do dziecka to często jedyna możliwość, aby zapewnić maluchowi najlepszą opiekę. Wielu rodziców poszukujących opiekunki ma w głowie mnóstwo negatywnych historii, uprzedzeń lub obaw. Czego rodzice boją się najbardziej? Poniżej obawy, które najczęściej pojawiają się, gdy rodzice szukają z naszą pomocą niani do dziecka. 

 

5 popularnych obaw, które posiadają rodzice szukający niani

 

·    Opiekunka będzie krzyczeć na moje dziecko?

Spokojnie, te obawy można rozwiać wcześniej. Jeżeli już na pierwszym spotkaniu niania będzie dużo mówiła na temat dyscyplinowania dziecka, istnieje duże prawdopodobieństwo, że podniesie głos w sytuacji, gdy dziecko nie będzie chciało zastosować się do jej poleceń. Zawsze uważnie obserwuj reakcje opiekunki do dziecka.

·      Nie chcę płacić niani za nic nierobienie!

Należy zrozumieć, że niania w domu malucha powinna czuć się dokładnie tak, jak we własnym. Trzeba traktować ją tak, jak rodzice sami chcieliby być traktowani. Wtedy ona z pewnością odwdzięczy się podwójnie. Nie zapominaj, że opieka nad dzieckiem to bardzo wyczerpujące zajęcie, dlatego daj niani także prawo do odpoczynku.

·      Ta opiekunka jest za stara…

W Polsce mamy ogromny problem z zatrudnianiem niań po sześćdziesiątce. Otwórz się na taką sytuację, gdyż ta przyszywana babcia może okazać się skarbnicą wiedzy dla dziecka i rodziców. Nie jedno już przeżyła, niejedno widziała. Da wsparcie i poczucie bezpieczeństwa – zarówno rodzicom, którzy idą do pracy, jak i maluchowi, który z nią zostaje.

·      A może niania jest  za młoda?

Młoda niania – chyba żadna inna nie przeraża tak rodziców. Często mówią, że przecież ma siano w głowie, nie wie, jak rozpoznawać potrzeby dziecka i jak je rozwijać. A jeśli opieka nad dziećmi to jej pasja? Może to być jej świadomy wybór, dlatego sama dba o to, by się rozwijać, kształcić i edukować. Myślę, że warto dać jej szansę.

·      Opiekunka może jeść z nami czy lepiej nie?

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego dla tak wielu rodziców problemem jest, by niania zrobiła sobie przysłowiową kanapkę? Miło będzie, jeśli jasno zakomunikujesz niani do dziecka: „Czuj się jak u siebie. Jeśli jesteś głodna – poczęstuj się.” Czy naprawdę komuś stanie się przez to krzywda?

Jak pozbyć się stereotypów dotyczących opiekunek dla dzieci?

Niejednokrotnie zdawałam sobie pytanie, skąd wśród rodziców tyle mrocznych historii na temat niań? Opiekunka bijąca dziecko, niania głodząca malucha lub krzycząca na dziecko. Słowo „niania” użyte np. w towarzystwie innych, rozpoczyna żywą dyskusję. Pojawiają się zdania typu: „Siostra mojej koleżanki, miała nianię, która była okrutna dla dziecka”. I nawet, jeśli dana historia przeszła z ust do ust, i chcąc nie chcąc nasiąknęła mocno prawem plotki, wszystkie słyszące to mamy, wyzwalają w sobie strach pozostawienia swego dziecka pod opieką niani.

Do tego dołóżmy obrazy zaczerpnięte z polskich seriali. Niania kradnie, wertuje mieszkanie, upija się do nieprzytomności, odprawia czary. Brzmi znajomo? Koś z boku stwierdziłby: „Absurd!” Ale wrażliwe serce matki drży.

Nasze wszechwiedzące media też mają swoje za uszami. Zadbają, żeby o każdej strasznej historii z udziałem niani do dziecka, cała Polska dowiedziała się natychmiast. A nikt nie wysili się, żeby pokazać nianię ratującą życie dziecka. Niestety, brakuje tych dobrych historii. A zajmując się rekrutacją opiekunek do dzieci, wiem, że są rewelacyjne opiekunki. Wiele z nich ma świetne osiągnięcia i pozytywnie wpływa na rozwój małego człowieka.

W tym wszystkim zupełnie zapominamy, że niania to zawód podwyższonego ryzyka i zaufania społecznego. I to jeden z najstarszych…

Zobacz inne teksty na stronie:

https://www.mamynianie.pl/blog/

Poznaj naszą ofertę:

https://www.mamynianie.pl/#oferta

Tu dowiesz się jak ciekawie spędzić czas ze swoim dzieckiem:

https://czasdzieci.pl/warszawa/

Autor: Dominika Kisielińska z MamyNianie.pl