Jak przekonania rodziców lub niani wpływają na rozwój dziecka?

22 października 2019 Autor 0 komentarzy
Konflikty w rodzinie zdarzają się i są czymś naturalnym. Warto jednak pamiętać, że kłótnie i nieporozumienia na linii rodzic-dziecko i opiekunka-dziecko często sprawiają, że dorośli w takich sytuacjach reagują automatycznie. Czy wpływa to na rozwój dziecka? Dowiedz się, czemu przekonania utrudniają akceptację dziecka. 

Często kłótnia bądź inny konflikt sprawia, że dorośli zachowują w schematyczny, sztywny sposób. Mówi lub robi się wtedy coś, co w ogóle nie pomaga lub wręcz utrudnia sytuację. Nierzadko później pojawia się niezadowolenie, wyrzuty, ale i tak za chwilę sytuacja może się powtórzyć i postąpi się podobnie. Trzeba pamiętać, że taki sposób reakcji został wypracowany w przeszłości. Być może tak reagowali nasi rodzice? Musisz jednak wiedzieć, że działanie bez zastanowienia, na zasadzie automatycznego pilota sytuacja-reakcja, obojętnie, czy jesteś rodzicem, czy nianią, ma wpływ na rozwój dziecka.

Rozwój dziecka a przekonania rodziców lub opiekunki do dziecka

Za takimi nawykami stoją różne przekonania. W niektóre z nich wierzymy bardzo głęboko, bo stoją na straży z reguły ważnych wartości. Może się wydawać, że skoro w coś się mocno wierzy, to ma się to dobrze przemyślane. A tak nie jest. Wiele z nich zostało wpojonych przez rodziców, opiekunki i nauczycieli. W życiu dorosłym pełnią funkcję podświadomych skryptów, które wpływają na codzienne zachowania. O ich sile i wpływie  na nasze życie mówi Mahatma Gandhi:

– Twoje przekonania stają się twoimi myślami. Twoje myśli stają się twoimi słowami. Twoje słowa stają się twoimi czynami. Twoje czyny stają się twoimi nawykami. Twoje nawyki stają się twoimi wartościami. Twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem.

W wielu naszych reakcjach w stosunku do dzieci można zobaczyć naszych rodziców. Powtarzamy ich słowa, gesty, ton głosu i zachowania, nawet te, które nas raziły i raniły. Czasem nam się wydaje, że to jedyny sposób reakcji w danej sytuacji. Dopóki nie nauczymy się innego sposobu  reagowania, będziemy powtarzać automatyczne, nieskuteczne działania. Świadome wychowanie dzieci (nie tylko przez rodziców, ale i przez opiekunki), jak i świadome życie wiąże się z intencjonalnym i konsekwentnym dążeniem do uwalniania się od automatycznego reagowania na impuls czy emocję. Jeśli reagujesz na zachowania dziecka impulsywnie, to właśnie wtedy robisz lub mówisz coś, czego bardzo żałujesz. Już samo uświadomienie sobie, że masz taki nawyk może stworzyć przestrzeń i niepodążania za impulsem.

Jakie przekonania utrudniają rodzicom lub niani akceptację dziecka?

MIT 1: Dziecko powinno słuchać dorosłych

Przez stulecia uważano, że dziecko powinno całkowicie poddać się woli dorosłych. Dzisiaj wiemy, że zmuszanie dzieci do posłuszeństwa ma wiele, negatywnych konsekwencji. I tak m.in.:

  • zaniża poczucie wartości dziecka,
  • zachęca do ignorowania własnych potrzeb,
  • hamuje krytyczne myślenie,
  • zwiększa tolerancję wobec zachowań z użyciem siły,
  • zachęca do postaw pasywnych i unikania odpowiedzialności.

MIT 2: Dziecko powinno szanować dorosłych

Za tym przekonaniem kryją się dwa fałszywe  założenia. Jedno zakładające, że dziecko to mały dorosły, który potrafi właściwie ocenić sytuację i wie, jak się zachować. Drugie, że rodzic lub opiekunka do dziecka może stracić swoją pozycję, a więc, że musi o nią walczyć z dzieckiem. Warto pamiętać, że to rodzic lub niania, a nie dziecko jest liderem w tej relacji. Jeśli chcemy, by dziecko odnosiło się do ludzi z szacunkiem, sami musimy go tego nauczyć. Bo to my jesteśmy dla dzieci wzorem do naśladowania.

MIT 3: Rodzice wiedzą lepiej, czego potrzebuje dziecko

Zakładając, że wiemy lepiej, czego potrzebuje dziecko, tracimy możliwość bliższego kontaktu i lepszego poznania dziecka. Przyglądanie się dziecku z uważnością pozwala niemal każdego dnia odkryć w nim coś nowego. Trzeba jednak codziennie uczyć się tego, kim jest ten mały człowiek. A przecież jest on źródłem wielkiej radości i to on pozwala spojrzeć na rodzicielstwo, jako najwspanialsze doświadczenie życiowe.

MIT 4: Dzieciństwo to czas szczęśliwy i beztroski

Przy takim podejściu zakłada się, że dzieci mają być zawsze szczęśliwe i zadowolone. W konsekwencji można nie dopuszczać do tego, by dziecko odczuwało negatywne emocje takie jak żal czy smutek. Dzieciństwo może być mniej lub bardziej radosne, ale na pewno nie jest to czas szczęśliwy i beztroski. Dziecko rozwija się dynamicznie i uczy wielu nowych rzeczy. Każdego dnia przeżywa jakiś dyskomfort fizyczny i emocjonalny. Rodzice i opiekunki do dzieci muszą zdawać sobie sprawę, że mają ogromny wpływ na to, jak czuje się dziecko. Można wnieść w jego życia wiele miłości, radości i pogody ducha. Można też uczyć je radzić sobie z negatywnymi emocjami. Jednak trzeba pamiętać, że ani mama, ani taka czy niania nie są w stanie wyeliminować ich z życia dziecka.

MIT 5: Dziecko rodzi się z określonymi cechami charakteru

Łatwo zauważyć, że każde dziecko jest inne. Nawet bliźniaki mimo oczywistych podobieństw, różnią się znacznie w sposobie reagowania. Z drugiej jednak strony badania pokazują, że bliźniaki żyjące w różnym środowisku zachowują wiele podobnych cech. Debata nad tym, czy wychowanie, czy też wrodzone cechy genetyczne decydują o inteligencji, czy cechach osobowości trwa od dawna i wpływa na postawy rodzicielskie. Zarówno jedno, jak i drugie podejście ma swoich zwolenników. Jednak wpływają one na ich reakcje i stosunek do dziecka.

Ostatnie badania nad neuroplastycznością mózgu pozwalają popatrzeć na te spolaryzowane podejścia z innej perspektywy. Badania jasno pokazują, że mózg dziecka zmienia się nieustannie pod wpływem codziennych doświadczeń. Jak mówił dr Daniel Siegel: Rodzice są aktywnymi rzeźbiarzami rozwijającego się mózgu dzieci. Niezależnie więc od wrodzonych skłonności i temperamentu dzieci rodzice oraz niania odgrywają najważniejszą rolę w tworzeniu doświadczeń, które pomogą dzieciom zbudować silną zintegrowaną osobowość.

Autor: Dominika Łojszczyk, założycielka MamyNianie.pl